Zaznacz stronę

Wstyd, ból i ciało po porodzie. O labioplastyce rozmawiają ginekolog i psycholog

- psychoterapia, leczenie, rozwój, pomoc psychologiczna, co na to psychoterapeuta?

Labioplastyka wciąż bywa wrzucana do jednego worka z zabiegami czysto estetycznymi. Tymczasem dla części kobiet przerost warg sromowych oznacza ból, otarcia, dyskomfort podczas sportu, trudności w życiu intymnym i wieloletni wstyd przed rozmową z lekarzem. Osobnym, bardzo ważnym momentem jest czas po porodzie, kiedy zmienia się pochwa, krocze, blizna po nacięciu lub pęknięciu, a czasem także wygląd i funkcjonowanie warg sromowych. Gdzie kończy się naturalna różnorodność ciała, a zaczyna realny problem medyczny? Kiedy pomóc może fizjoterapia uroginekologiczna, leczenie zachowawcze lub praca z blizną, a kiedy warto rozmawiać o leczeniu zabiegowym? O wstydzie, bólu, ciele po porodzie i świadomej decyzji rozmawiamy z Beatą Czerny – psycholog, psychoterapeutką i psychoonkolog prowadzącą Gabinet Geneza w Tychach oraz z dr. Dawidem Lisieckim – specjalistą położnictwa i ginekologii, ekspertem ginekologii estetycznej i plastycznej, przyjmującym w Łodzi i w Warszawie.

Nota redakcyjna: tekst ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Każda decyzja o leczeniu intymnym powinna wynikać z badania, spokojnej rozmowy o wskazaniach, alternatywach, ryzykach i oczekiwaniach pacjentki.

Spis treści

  1. Wychowanie, wstyd i ciało: dlaczego tak trudno mówić o intymności?
  2. Naturalna różnorodność czy realny problem medyczny?
  3. Ból, otarcia i codzienny dyskomfort: kiedy wargi sromowe utrudniają życie?
  4. Po porodzie: pochwa, krocze i wargi sromowe między regeneracją a potrzebą pomocy
  5. Konsultacja bez pośpiechu: rozmowa, badanie i lusterko
  6. Presja partnera, obrazy z internetu i decyzja, która musi należeć do kobiety
  7. Co mówią badania, a czego jeszcze nie wiemy?
  8. Ryzyka, rekonwalescencja i realistyczne oczekiwania
  9. Podsumowanie: nie chodzi o idealny wygląd, tylko o komfort i sprawczość

1. Wychowanie, wstyd i ciało: dlaczego tak trudno mówić o intymności?

Dziennikarz: Zanim przejdziemy do zabiegu i medycyny, trzeba chyba cofnąć się do źródeł. Kobiety często latami nie mówią o bólu, dyskomforcie albo wyglądzie okolic intymnych. Skąd bierze się ten opór?

Beata Czerny, psycholog i psychoterapeutka, Gabinet Geneza w Tychach: Wstyd nie pojawia się nagle w gabinecie. Często jest skutkiem wychowania, języka i milczenia wokół kobiecego ciała. Wiele kobiet od dzieciństwa słyszało, że o intymności się nie rozmawia, że tej części ciała nie należy oglądać, nazywać ani dotykać. Czasem te komunikaty były wypowiedziane wprost, a czasem działały ciszą, zawstydzeniem albo nerwową reakcją dorosłych. W efekcie kobieta może dorastać z przekonaniem, że okolice intymne są czymś kłopotliwym, brudnym albo wstydliwym.

Beata Czerny: W psychologii mówimy o internalizacji wstydu, czyli o sytuacji, w której zewnętrzne komunikaty zaczynają działać jak własny głos. Kobieta nie musi już słyszeć krytyki z zewnątrz, bo zaczyna sama siebie oceniać. Jeśli później pojawia się ból, dyskomfort, asymetria, blizna po porodzie albo przerost warg sromowych, bardzo łatwo pojawia się myśl: „coś jest ze mną nie tak”. To jest bardzo obciążające, bo problem medyczny miesza się z poczuciem winy.

Dr Dawid Lisiecki, specjalista położnictwa i ginekologii, ginekologia estetyczna i plastyczna w Łodzi: Z perspektywy lekarza widzę, że dla wielu pacjentek samo powiedzenie na głos, dlaczego do mnie przyszły, jest dużym przełamaniem. Niektóre mówią o tym pierwszy raz w życiu. Dlatego konsultacja nie może wyglądać jak szybkie badanie i decyzja w pięć minut. Najpierw trzeba stworzyć warunki, w których pacjentka ma prawo mówić normalnym językiem o tym, co ją boli, przeszkadza albo ogranicza.

2. Naturalna różnorodność czy realny problem medyczny?

Dziennikarz: W takim tekście łatwo wpaść w pułapkę sugerowania, że większe albo asymetryczne wargi sromowe są z definicji problemem. Jak to rozróżnić?

Dr Dawid Lisiecki: Trzeba powiedzieć bardzo jasno: wygląd sromu jest różnorodny. Asymetria, przerośnięte wargi sromowe, bardziej widoczne wargi mniejsze czy inny kształt nie oznaczają choroby. Medycyna nie powinna tworzyć jednego wzorca „prawidłowego” wyglądu. Problem zaczyna się wtedy, gdy budowa powoduje konkretne objawy: otarcia, nawracające podrażnienia, trudność w uprawianiu sportu, dyskomfort przy noszeniu bielizny lub podczas współżycia.

Dr Dawid Lisiecki: Przerost sromu jest sklasyfikowany w ICD-10 (Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób) pod kodem N90.6. To ważna informacja, bo pokazuje, że nie mówimy wyłącznie o „fanaberii”. Jednocześnie sam kod nie oznacza, że każda pacjentka z przerośniętymi wargami sromowymi wymaga leczenia chirurgicznego. Kluczowe są objawy, badanie, rozmowa i realny wpływ na codzienne życie.

Beata Czerny: To rozróżnienie jest ważne również psychologicznie. Kobieta może nie akceptować wyglądu swojego ciała, bo porównuje się z obrazami erotycznymi, seksualizowanymi treściami w internecie, mediami społecznościowymi albo z nierealnym wyobrażeniem o tym, jak „powinno” wyglądać ciało. Ale może też cierpieć z powodu rzeczywistego bólu. Rolą specjalisty jest nie bagatelizować bólu, ale też nie wzmacniać przekonania, że ciało musi pasować do jednego estetycznego szablonu.

3. Ból, otarcia i codzienny dyskomfort: kiedy wargi sromowe utrudniają życie?

Dziennikarz: Z jakimi objawami najczęściej przychodzą pacjentki, które realnie potrzebują pomocy?

Dr Dawid Lisiecki: Najczęściej mówią o szeroko pojętym dyskomforcie, otarciach, ciągnięciu, zawijaniu się warg sromowych, trudnościach podczas jazdy na rowerze, jazdy konnej, ćwiczeń albo dłuższego siedzenia. Czasem problem pojawia się przy współżyciu. Pacjentki mówią, że muszą poprawiać, podwijać sobie wargi, że odczuwają podrażnienia, że unikają określonych ubrań albo aktywności. Dla osoby z zewnątrz może to brzmieć jak drobiazg, ale dla kobiety, która doświadcza tego codziennie, potrafi bardzo ograniczać życie.

Dr Dawid Lisiecki: U części pacjentek problem jest funkcjonalny, u części miesza się z silnym wstydem, a czasem chodzi jedynie o to, co widać w lustrze. Nie możemy odbierać nikomu prawa do kształtowania swojego ciała. Tak jak nie ma nic złego w plastyce uszu, które najzwyczajniej nie podobają się ich właścicielowi, tak nie ma nic złego w plastyce warg sromowych, które nie podobają się ich właścicielce. Kluczem jest odpowiednia kwalifikacja do zabiegu. Dlatego nie wystarczy zapytać: „czy przeszkadza pani wygląd?”. Trzeba zapytać, czy i jakie dolegliwości są związane z przerostem, co prowokuje objawy, jak długo to trwa, czy były porody, urazy, zabiegi, infekcje, blizny, problemy z suchością pochwy, współżyciem albo dnem miednicy. Musimy pamiętać, że sam przerost warg sromowych nie powoduje pieczenia czy świądu sromu, nie powoduje bólu podczas współżycia ani suchości pochwy. W takich sytuacjach należy szukać przyczyny i powinno to być priorytetem dla każdego, kto zajmuje się ginekologią estetyczną czy plastyczną.

Beata Czerny: Z psychologicznego punktu widzenia bardzo ważne jest, że przewlekły dyskomfort intymny zaczyna wpływać na zachowanie. Kobieta rezygnuje z basenu, roweru, bliskości, seksu, wizyt ginekologicznych, czasem nawet z określonego typu ubrań. Zaczyna planować życie wokół problemu. Wtedy nie mówimy już o estetyce, tylko o jakości życia i poczuciu bezpieczeństwa we własnym ciele.

4. Po porodzie: pochwa, krocze i wargi sromowe między regeneracją a potrzebą pomocy

Dziennikarz: Warto zatrzymać się przy kobietach po porodzie. To czas, w którym ciało bardzo się zmienia, a jednocześnie kobieta często słyszy, że powinna skupić się tylko na dziecku. Co dzieje się wtedy z pochwą, kroczem i wargami sromowymi?

Dr Dawid Lisiecki: Po porodzie okolice intymne mogą wyglądać i funkcjonować inaczej niż wcześniej. Dotyczy to pochwy, krocza, blizny po nacięciu lub pęknięciu, ale także sromu. Przez pewien czas może utrzymywać się obrzęk, tkliwość, suchość pochwy, bolesność krocza, uczucie ciągnięcia, dyskomfort podczas współżycia albo osłabienie dna miednicy. Część tych zmian jest naturalna i wymaga czasu. Część wymaga diagnostyki, leczenia zachowawczego, pracy z blizną albo fizjoterapii uroginekologicznej.

Dr Dawid Lisiecki: Najważniejsze jest to, żeby nie wrzucać wszystkiego do jednego worka. Labioplastyka dotyczy warg sromowych. Plastyka krocza, leczenie bolesnej blizny po nacięciu, terapia suchości pochwy, fizjoterapia mięśni dna miednicy, leczenie nietrzymania moczu czy leczenie obniżenia ścian pochwy to osobne obszary. Czasem się ze sobą łączą, ale wymagają innej diagnostyki i innego planu leczenia.

Beata Czerny, psycholog i psychoonkolog z Tychów: Po porodzie kobieta może mieć bardzo ambiwalentny stosunek do ciała. Z jednej strony wie, że ciało wykonało ogromną pracę. Z drugiej strony może czuć ból, obcość, żal, lęk przed współżyciem albo wstyd przed oglądaniem blizny. I często słyszy: „ważne, że dziecko zdrowe”. To zdanie bywa prawdziwe, ale jednocześnie potrafi unieważnić doświadczenie kobiety. Ona też potrzebuje opieki.

Dziennikarz: Kiedy po porodzie warto zgłosić się do specjalisty?

Dr Dawid Lisiecki, ginekolog, ekspert ginekologii estetycznej z Łodzi: Standardowo pierwsza wizyta odbywa się 4–6 tygodni po porodzie u lekarza, który prowadził ciążę. Natomiast dodatkowo można pomyśleć o wizycie u specjalisty zajmującego się ginekologią estetyczną i plastyczną, gdy ból nie mija, współżycie jest bolesne, blizna ciągnie albo piecze, pojawia się uczucie ciężkości, nietrzymanie moczu, nawracające podrażnienia, problemy z gojeniem, asymetria po urazie albo dyskomfort w obrębie warg sromowych. Nie oznacza to od razu zabiegu. Czasem właściwym pierwszym krokiem jest fizjoterapia uroginekologiczna, leczenie miejscowe, praca z blizną, dobranie lubrykantu czy zabiegu regeneracyjnego przy suchości, albo po prostu obserwacja i czas.

Beata Czerny: Ważne jest też to, żeby kobieta nie traktowała pomocy jako „próżności”. Jeśli ból lub dyskomfort odbiera jej spokój, wpływa na relację, bliskość albo codzienne funkcjonowanie, ma pełne prawo szukać rozwiązania. Nie po to, żeby wrócić do jakiegoś nierealnego ideału sprzed porodu, ale po to, żeby znowu czuć się bezpiecznie w swoim ciele.

5. Konsultacja bez pośpiechu: rozmowa, badanie i lusterko

Dziennikarz: Jak powinna wyglądać dobra konsultacja przed labioplastyką albo innym leczeniem intymnym?

Dr Dawid Lisiecki: Dobra konsultacja powinna być spokojna. U mnie trwa około 45 minut, ponieważ muszę mieć czas na zebranie porządnego wywiadu, dokładne badanie, omówienie proponowanego postępowania, planu leczenia, przygotowania do zabiegu, samej procedury i rekonwalescencji. Pacjentka musi mieć czas, żeby opowiedzieć, z czym przychodzi, i zadać wszystkie pytania. Bardzo ważne jest dla mnie to, żeby pacjentka rozumiała swoją anatomię i wiedziała, co można zrobić, a czego nie powinno się obiecywać.

Dr Dawid Lisiecki: Podczas badania daję pacjentce lusterko. Nie chodzi o efekt psychologiczny dla samego efektu, tylko o zrozumienie. Pacjentka widzi, o czym rozmawiamy. Może pokazać, które tkanki powodują problem, gdzie jest asymetria, gdzie jest blizna, i zapytać, co jest naturalną budową, a co można ewentualnie skorygować. To bardzo porządkuje rozmowę: oboje musimy wiedzieć, o czym mówimy, i to daje poczucie bezpieczeństwa obu stronom.

Beata Czerny: Badanie z lusterkiem może mieć duże znaczenie psychologiczne, bo kobieta widzi swoje ciało w bezpiecznych warunkach, bez oceny i bez pośpiechu. To może być pierwszy moment, w którym ciało przestaje być „problemem gdzieś tam”, a staje się konkretną częścią anatomii, o której można spokojnie mówić. Nie każda pacjentka będzie gotowa od razu, ale sama propozycja takiej edukacji jest ważna.

6. Presja partnera, obrazy z internetu i decyzja, która musi należeć do kobiety

Dziennikarz: Co w sytuacji, gdy pacjentka przychodzi nie dlatego, że cierpi, ale dlatego, że ktoś zasugerował jej, że powinna coś zmienić?

Dr Dawid Lisiecki: To jest jedna z najważniejszych kwestii. Decyzja o zabiegu musi należeć do pacjentki. Zdarza się, że kobieta przychodzi z partnerem, a partner zaczyna odpowiadać za nią. Oczywiście taka wspólna rozmowa odbywa się tylko i wyłącznie na wyraźne życzenie pacjentki. Zdarza się też, że pacjentka mówi coś innego przy partnerze, a coś innego, kiedy zostaje sama. Jeśli mam wątpliwości, czy decyzja jest samodzielna, nie kwalifikuję do zabiegu. Czasem proponuję konsultację u innego lekarza albo rozmowę psychologiczną. Chirurgia nie może być odpowiedzią na presję. Dlatego przed zabiegiem proszę m.in. o wypełnienie obiektywnych kwestionariuszy, które minimalizują ryzyko nieprawidłowej oceny sytuacji.

Beata Czerny, psycholog i psychoterapeutka z Gabinetu Geneza w Tychach: Presja może być jawna, ale może też być bardzo subtelna. Kobieta może nie usłyszeć wprost: „zrób zabieg”, ale może latami funkcjonować w relacji, w której czuje się oceniana, porównywana albo niewystarczająca. Dochodzi do tego wszechobecna erotyka i seksualizowane obrazy ciała w internecie, które często pokazują bardzo ograniczony, wyretuszowany albo przetworzony obraz kobiecej anatomii. Jeżeli kobieta zaczyna wierzyć, że jej ciało jest „nie takie”, bo nie przypomina obrazów z internetu, to trzeba się zatrzymać.

Beata Czerny: W terapii par widzę też drugą stronę tego mechanizmu. Bywa, że kobieta chce zabiegiem „naprawić” relację, w której od dawna brakuje rozmowy, bliskości albo poczucia bezpieczeństwa. Wtedy warto najpierw sprawdzić, czy problemem naprawdę jest ciało. Czasem właściwym pierwszym krokiem jest kilka spotkań u psychologa albo terapia pary, a dopiero potem, jeśli dolegliwości są realne, decyzja o leczeniu.

Beata Czerny: Nie chodzi o to, żeby odbierać kobietom prawo do decyzji. Przeciwnie. Chodzi o to, żeby ta decyzja była naprawdę ich. Pacjentka ma prawo chcieć leczenia, jeśli cierpi. Ma prawo chcieć zmiany, jeśli problem jest dla niej realny. Ale ma też prawo usłyszeć, że jej ciało jest normalne i że nie musi niczego zmieniać, jeśli powodem jest wyłącznie cudza presja.

7. Co mówią badania, a czego jeszcze nie wiemy?

Dziennikarz: W rozmowie o labioplastyce często padają liczby dotyczące satysfakcji pacjentek. Co można powiedzieć uczciwie?

Dr Dawid Lisiecki: Badania wskazują, że dobrze zakwalifikowane pacjentki często zgłaszają poprawę komfortu, zmniejszenie dolegliwości i wysoką satysfakcję po labioplastyce. Przeglądy systematyczne i metaanalizy pokazują, że zabieg może być skuteczny, a ryzyko powikłań bywa niskie, jeśli technika jest dobrana do anatomii i problemu pacjentki. Ale trzeba mówić o tym precyzyjnie: badania nie oznaczają gwarancji efektu u każdej kobiety.

Dr Dawid Lisiecki: Nie można też sprowadzać wszystkiego do jednego odsetka zadowolonych pacjentek. Ważne jest, z jakiego powodu pacjentka przyszła, jak została zakwalifikowana, jaką technikę zastosowano, czy miała realistyczne oczekiwania, czy były wcześniejsze porody, blizny, ból, zaburzenia czucia albo inne problemy. Chirurgia intymna wymaga indywidualizacji.

Beata Czerny: Z perspektywy psychologicznej ważne jest, żeby nie obiecywać globalnej zmiany życia. Zabieg może poprawić komfort seksualny, genitalną samoocenę i poczucie swobody u wielu kobiet, ale nie rozwiąże wszystkich problemów emocjonalnych, relacyjnych czy związanych z samooceną. Jeśli źródłem cierpienia jest przemoc, silny lęk, zaburzenia obrazu ciała albo presja partnera, sama operacja nie będzie właściwą odpowiedzią.

8. Ryzyka, rekonwalescencja i realistyczne oczekiwania

Dziennikarz: Czego pacjentka powinna dowiedzieć się przed podjęciem decyzji?

Dr Dawid Lisiecki: Powinna wiedzieć, na czym polega zabieg, jakie są możliwe techniki, czego można realnie oczekiwać i jakie są ograniczenia. Powinna też usłyszeć o ryzykach. Jak przy każdej procedurze chirurgicznej możliwe są ból, krwawienie, infekcja, bliznowacenie, zaburzenia czucia, asymetria, zrosty, ból przy współżyciu albo potrzeba korekty. Te powikłania nie są codziennością, ale trzeba o nich mówić przed zabiegiem, a nie po.

Dr Dawid Lisiecki: Ważna jest też rekonwalescencja. Pacjentka musi wiedzieć, że przez pewien czas będzie obrzęk, tkliwość, ograniczenie aktywności fizycznej i seksualnej. Powrót do roweru, basenu czy współżycia wymaga czasu i kontroli. Zbyt szybki powrót do aktywności może utrudnić gojenie.

Beata Czerny: Realistyczne oczekiwania są częścią bezpieczeństwa. Jeśli kobieta oczekuje, że po zabiegu natychmiast zniknie wstyd, poprawi się relacja, wróci pożądanie i znikną wszystkie napięcia wokół seksu, trzeba o tym rozmawiać. Dobra kwalifikacja to nie tylko anatomia. To także motywacja, presja, emocje i gotowość do podjęcia spokojnej decyzji.

9. Podsumowanie: nie chodzi o idealny wygląd, tylko o komfort i sprawczość

Dziennikarz: Jak jednym zdaniem podsumować uczciwe podejście do labioplastyki?

Dr Dawid Lisiecki, specjalista położnictwa i ginekologii, ginekologia estetyczna i plastyczna, Łódź: Labioplastyka może być realną pomocą dla pacjentek, które cierpią z powodu otarć, dyskomfortu lub problemów funkcjonalnych, albo zwyczajnie chcą zmienić wygląd swoich okolic intymnych, ale musi być poprzedzona rzetelną kwalifikacją, rozmową o ryzykach i jasnym rozróżnieniem między naturalną różnorodnością anatomii a problemem wymagającym leczenia.

Beata Czerny, psycholog, psychoterapeutka i psychoonkolog, Gabinet Geneza w Tychach: A ja dodałabym, że ciało kobiety nie powinno być oceniane według jednego wzorca. Ani przed porodem, ani po porodzie, ani w żadnym innym momencie życia. Jeśli kobieta cierpi, ma prawo szukać pomocy. Jeśli nie cierpi, ma prawo nie zmieniać niczego. Najważniejsze jest to, żeby decyzja była świadoma, spokojna i naprawdę jej.

 

Sylwetki ekspertów

Beata Czerny – psycholog, psychoterapeutka, psychoonkolog (Tychy)

Od ponad dziesięciu lat prowadzi Gabinet Geneza w Tychach, gdzie pracuje z osobami dorosłymi, parami i małżeństwami oraz prowadzi konsultacje psychoonkologiczne. Przyjmuje stacjonarnie w Tychach przy ul. Budowlanych 166 oraz online.

Jest absolwentką psychologii klinicznej Uniwersytetu SWPS oraz studiów magisterskich na wydziale zarządzania. Ukończyła studia podyplomowe z psychoonkologii w Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, pięcioletnie akredytowane szkolenie dla psychoterapeutów w Polskim Stowarzyszeniu Rozwoju Psychoterapii KIP w Katowicach oraz szkolenie w Szkole Terapii Poznawczo-Behawioralnej Uniwersytetu SWPS. Jest terapeutką Racjonalnej Terapii Zachowania (RTZ) oraz Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR), pracuje również metodą Simontonowską.

Pracuje w nurcie integracyjnym, łącząc terapię poznawczo-behawioralną (CBT), terapię schematów i terapię systemową. Doświadczenie kliniczne zdobywała między innymi we współpracy ze Szpitalem Uniwersyteckim w Krakowie (Klinika Chirurgii Onkologicznej) oraz w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku.

W codziennej praktyce zajmuje się kryzysami emocjonalnymi i relacyjnymi, depresją, zaburzeniami lękowymi i fobiami, zachowaniami kompulsywnymi, psychosomatyką, wsparciem pacjentów onkologicznych i ich rodzin, a także terapią par i małżeństw. Gabinet Geneza prowadzi również pomoc psychologiczną dla dzieci i młodzieży.

Więcej: gabinet-geneza.pl  |

Lek. Dawid Lisiecki – specjalista położnictwa i ginekologii, ginekologia estetyczna i plastyczna (Łódź, Warszawa)

Od ponad 10 lat swoją praktykę zawodową koncentruje na ginekologii estetycznej, plastycznej i regeneracyjnej, zajmując się leczeniem problemów funkcjonalnych i poprawą komfortu życia kobiet oraz przywracaniem oczekiwanego wyglądu miejsc intymnych. Przyjmuje pacjentki w Łodzi oraz w Warszawie, gdzie wykonuje między innymi labioplastykę i pozostałe zabiegi z zakresu ginekologii estetycznej. Pomaga kobietom w redukcji niepożądanych objawów pojawiających się w okresie okołomenopauzalnym.

W codziennej pracy łączy doświadczenie zabiegowe z nowoczesnymi metodami terapeutycznymi, dobierając rozwiązania indywidualnie do potrzeb każdej pacjentki. W relacji z pacjentką szczególną uwagę przywiązuje do bezpieczeństwa, dyskrecji i zrozumienia jej potrzeb. Uważa, że skuteczne leczenie powinno uwzględniać nie tylko aspekt medyczny, ale również realny wpływ na jakość życia i codzienny komfort.

Obszar jego zainteresowań naukowych i codziennej praktyki obejmuje przede wszystkim zabiegi w obrębie warg sromowych i pochwy, między innymi:

  • labioplastyka (plastyka warg sromowych mniejszych i większych),
  • hoodoplastyka (plastyka napletka/kapturka łechtaczki),
  • modelowanie warg sromowych większych (np. wypełnianie kwasem hialuronowym),
  • hymenotomia i hymenoplastyka (zabiegi w obrębie tzw. błony dziewiczej),
  • plastyka wejścia do pochwy (introitoplastyka),
  • korekta blizn poporodowych po nacięciu lub pęknięciu krocza.

Zajmuje się również leczeniem zespołu rozluźnienia pochwy (VRS), suchości pochwy oraz wysiłkowego nietrzymania moczu. W swojej pracy wykorzystuje nowoczesne technologie, m.in. lasery CO₂ oraz Nd:YAG, HIFU, radiofrekwencję, IPL, a także zabiegi z użyciem kwasu hialuronowego, osocza bogatopłytkowego, tropokolagenu i tkanki tłuszczowej. Wykonuje również diagnostykę chorób sromu, w tym biopsje zmian wymagających pogłębionej oceny oraz zajmuje się chirurgicznym i laserowym usuwaniem zmian skórnych i podskórnych okolic intymnych. Zajmuje się także zakładaniem oraz wyjmowaniem antykoncepcyjnych wkładek wewnątrzmacicznych i podskórnych implantów antykoncepcyjnych.

Jest współzałożycielem Kliniki Intima Art&Este, którą zarządza i gdzie zajmuje się zarówno chirurgią intymną, jak i terapiami wykorzystującymi zaawansowane technologie wspierające regenerację i poprawę funkcji tkanek oraz antykoncepcją długoterminową.

Jest absolwentem Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Swoją drogę zawodową rozwijał również jako wykładowca w I Katedrze Ginekologii i Położnictwa, jednak głównym kierunkiem jego praktyki stała się ginekologia estetyczna i plastyczna. Stale rozwija swoje kompetencje, uczestnicząc w szkoleniach prowadzonych przez uznanych specjalistów z kraju i zagranicy. Należy do Europejskiego Towarzystwa Ginekologii Estetycznej (ESAG – Senior Member), Polskiego Towarzystwa Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników.

Więcej: drlisiecki.pl  |

 

Źródła i materiały do fact-checkingu

ACOG Committee Opinion: Elective Female Genital Cosmetic Surgery. Stanowisko dotyczące poradnictwa, ograniczeń danych i możliwych powikłań zabiegów estetyki genitalnej. https://www.acog.org/clinical/clinical-guidance/committee-opinion/articles/2020/01/elective-female-genital-cosmetic-surgery

ICD-10-CM N90.6: Hypertrophy of vulva. Klasyfikacja przerostu sromu jako rozpoznania medycznego. https://www.icd10data.com/ICD10CM/Codes/N00-N99/N80-N98/N90-/N90.6

HSE: Your vagina after giving birth. Informacje pacjenckie o suchości pochwy, bolesności krocza, obrzęku, infekcji i zmianach po porodzie. https://www2.hse.ie/pregnancy-birth/birth/health-after-birth/hot-flushes-vaginal-problems/

NHS: Your body after the birth. Informacje o gojeniu, szwach, krwawieniu i zmianach fizycznych po porodzie. https://www.nhs.uk/pregnancy/labour-and-birth/your-body/

NHS: Labiaplasty. Pacjenckie omówienie zabiegu labioplastyki, wskazań, ograniczeń i rekonwalescencji. https://www.nhs.uk/tests-and-treatments/cosmetic-procedures/cosmetic-surgery/labiaplasty/

Geczi AM et al., 2024, Systematic Review and Meta-analysis. Przegląd i metaanaliza dotycząca skuteczności labioplastyki oraz różnic w powikłaniach zależnie od techniki. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38957153/

McGrattan M et al., 2025, Long-term Functional and Aesthetic Outcomes of Labiaplasty. Dane o długoterminowych wynikach, najczęstszych powikłaniach, asymetrii, bliznowaceniu i potrzebie rewizji. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39402934/

ACOG PubMed record: Elective Female Genital Cosmetic Surgery. Streszczenie zaleceń ACOG dotyczących informowania pacjentek o możliwych powikłaniach i ograniczeniach jakości danych. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31856125/

Artykuł redagował i przygotował Piotr Chodak strateg marketingu i komunikacji www.piotrchodak.pl

Wybierz terapeutę:

Jesteś psychoterapeutą, psychologiem, psychiatrą?

Jeśli niesiesz pomoc psychologiczną pacjentom, dopisz się do naszej ogólnopolskiej bazy psychoterapeutów, psychologów, psychiatrów i innych osób niosących psychologiczną pomoc.

Tematy powiązane:

Ten artykuł porusza takie tematy jak: